I do siebie apelowa, do wasnego rozsdku. Nie rozklei si jak Baka. Raczej ona potrzebuje pomocy. Z natury bya saba, nieporadna. Musiaa oprze si o kogo. Niespodziewanie szybko upyn czas w drodze. Baka mu przypomniaa, e trzeba wysiada, gdy autobus si zatrzyma. Byo ju zupenie ciemno. wiateko migotao przy zamknitym kiosku. 